Wisła Can-Pack chciała zagrać w Kraków Arenie, ale do meczu nie dojdzie

Mistrzynie Polski chciały jedno spotkanie ćwierćfinału play-off rozegrać w Tauron Arenie Kraków, ale ze względu na terminarz ustalony przez FIBA oraz inną imprezę w czyżyńskiej hali, 11 marca podejmą Fenerbahce przy Reymonta (godzina 19.30).

Zarezerwowana hala

Krakowianki sprawiły dużą niespodziankę i awansowały do najlepszej ósemki Euroligi. Awans przypieczętowały w środę, kiedy wygrały w Turcji z Agu Spor 68:66. Podopieczne Jose Ignazio Hernandeza zajęty w swojej grupie czwarte, ostatnie premiowane awansem miejsce.

W ćwierćfinale Wisła Can-Pack zmierzy się ze zwycięzcą grupy A - Fenerbahce Stambuł. Rywalizacja w kolejnej fazie Euroligi rozpocznie się 8 marca. – Na ten dzień mieliśmy wstępnie zarezerwowaną Kraków Arenę – mówi LoveKraków.pl Grzegorz Ożóg, menager Wisły Can-Pack.

Do drugiego w historii meczu Euroligi z udziałem Wisły w Kraków Arenie jednak nie dojdzie. FIBA ustaliła harmonogram ćwierćfinałów i pierwszy mecz 8 marca musi zostać rozegrany w Turcji (ewentualne trzecie spotkanie także). Wisła w roli gospodarza musi wystąpić 11 marca.  – Tego dnia już nie da się tam zorganizować meczu koszykówki – mówi Grzegorz Ożóg.

Wszystko przez inną imprezę zaplanowaną w hali. 12 marca odbędzie się tam bowiem Diverse Night of the Jumps z akrobacjami na motorach. Na to wydarzenie do hali musi zostać zwiezione 800 ton ziemi, dlatego rozegranie tam dzień wcześniej jest niemożliwe ze względów technicznych.