Wisła i długo, długo nic. Ile krakowskie kluby zalegają miastu?
Długi Wisły Kraków
Postanowiliśmy sprawdzić, jak krakowskie kluby sportowe wywiązują się ze zobowiązań wobec miejskiej jednostki. Łączna kwota na dzień 15 września wyniosła niewiele ponad 2 mln 150 tys. zł.
Najwięcej zalega Wisła Kraków, która ma zdecydowanie największe opłaty za dzierżawę powierzchni biurowych na stadionie i całego obiektu na rozgrywane mecze. Obecnie jej dług wynosi 2 mln 86 tys. zł. To o 200 tys. zł mniej niż w połowie czerwca.
Należności Białej Gwiazdy narosły w pierwszym półroczu tego roku, gdy klub świadomie nie płacił. Przy Reymonta uważali, że należy się im rekompensata za straty (ich zdaniem 3-4 mln zł), które ponieśli w czasie remontu stadionu (pierwsze półrocze 2023 roku), gdy musieli wpuszczać mniej widzów.
Miasto nie zgadzało się z żądaniami klubu. Obecnie dług nie rośnie, bo w tym sezonie urzędnicy nie robią już odstępstw od zasady, że opłata za wykorzystanie obiektu na mecz musi wpłynąć na konto ZIS-u 48 godzin wcześniej.
Juvenia czeka na pieniądze
Pozostałe kluby są winne miejskiej jednostce ponad 152 tys. zł. Gros tej kwoty to 150 tys. zł za wynajęcie stadionu Wisły na kwietniowy turniej rugby. Dłużnikiem jest Juvenia, która podpisała umowę z ZIS-em.
Smoki czekają na pieniądze od Polskiego Związku Rugby, który jest w trakcie rozliczania dofinansowania z Ministerstwem Sportu i Turystyki. Cała procedura mocno się przeciągnęła i klub na tym traci. W tym momencie ma zablokowane wszystkie miejskie dotacje.
Od kilku gorszy do kilkudziesięciu złotych
15 września 1490 zł zalegał Ludowy Klub Sportowy Błyskawica Wyciąże, 856 zł Ludowy Klub Sportowy Tonianka, 323 zł Nowa Huta Rugby Klub Kraków, a 281 Stowarzyszenie Centrum Szkolenia Sportowego. Pozostałe nieuregulowane kwoty były bardzo niskie – od... 5 groszy do 43 złotych.