Woda w budynkach i autach. Czy duży problem małego potoku uda się rozwiązać?

Urzędnicy wybrali firmę, która wykona dokumentację projektową dla budowy ważnego kanału. Dzięki niemu woda nie powinna już zalewać mieszkańców Prądnika Czerwonego.

Podtopione budynki, zalane auta

Sudół Dominikański to niewielki potok, ale podczas intensywnych opadów potrafi gwałtownie zmienić nurt, wystąpić z brzegów i zalać okoliczne ulice oraz posesje. 

Jak piszą sami urzędnicy, efekty wezbrań powodziowych mieszkańcy znają aż za dobrze: podtopione budynki, zalane samochody, utrudniony dojazd.

Miasto zapowiada realizację inwestycji, która ma poprawić bezpieczeństwo krakowian z Prądnika Czerwonego. Chodzi o kanał ulgi, który przejmie część wezbranej wody z potoku i bezpiecznie odprowadzi ją do większego cieku.

W praktyce oznacza to odciążenie najbardziej newralgicznych odcinków Sudołu Dominikańskiego oraz istniejących przepustów, czyli miejsc, gdzie w czasie ulew problem narasta najszybciej.
Zarząd Infrastruktury Wodnej

Urzędnicy właśnie poinformowali, że postępowanie na wykonanie dokumentacji projektowej zostało rozstrzygnięte, a ZIW przygotowuje się do podpisania umowy z firmą Aecom Polska. Opiewa na kwotę ponad 3,6 mln zł (brutto).

– W praktyce oznacza to, że po latach „przymiarek” i dyskusji zaczyna się etap, w którym powstanie dokumentacja pozwalająca przejść od ogólnej koncepcji do konkretnych rozwiązań: projektów, uzgodnień, decyzji i kosztorysów – twierdzą w Zarządzie Infrastruktury Wodnej.

I podkreślają, że dopiero taki komplet dokumentów daje podstawę do przygotowania i ogłoszenia przetargu na roboty budowlane oraz realnego wejścia w teren.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, budowa kanału może ruszyć najwcześniej w 2029 roku.