Wraca temat nowej kładki. Czy tym razem się uda?

To jedna z uciążliwych „dziur” na rowerowej mapie Krakowa. Miasto szuka projektanta kładki nad Białuchą, która po latach oczekiwania ma ułatwić poruszanie się trasą wzdłuż Wisły.

Dziura na najważniejszej trasie

Brak kładki nad Białuchą, w rejonie Bulwarów na Dąbiu, mocno utrudnia wygodne korzystanie z tras nad Wisłą – nie tylko rowerzystom, ale i pieszym. Jest to odczuwalne zwłaszcza od czasu, gdy po modernizacji wałów przeciwpowodziowych na całym odcinku od Białuchy aż do okolic mostu Wandy pojawiła się wygodna utwardzona nawierzchnia, ale bez połączenia z Bulwarami Wiślanymi.

Użytkownikom pozostaje okrążanie tego miejsca przez al. Pokoju, z wykorzystaniem słynnych już schodów z metalową szyną albo przez ul. Sierpową, która też nie daje wygodnego połączenia z ciągiem wzdłuż wałów.

Koncepcja nowego rozwiązania była już gotowa, ale inwestycja od lat nie mogła dojść do skutku z powodu problemów własnościowych dotyczących potrzebnych pod budowę działek.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Nowe podejście

Podczas listopadowej konferencji prasowej prezydent Aleksander Miszalski zapowiedział realizację kładki w ramach inicjatywy „Da Się!”. Ma to być jeden z kilku projektów, o których mówiło się od lat, a które nie mogły doczekać się realizacji. 

– Jak ktoś jeździ na rowerze i kiedyś wybrał się na wycieczkę, to wie, że trzeba było tam zawsze nieść rower na plecach. I też z niewiadomych względów przez wiele lat ten problem nie został rozwiązany – mówił wówczas prezydent.

Miasto w komunikacie zapowiedziało, że szacunkowy koszt inwestycji to 10,5 mln zł.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Jest przetarg

Tuż przed Bożym Narodzeniem Zarząd Dróg Miasta Krakowa ogłosił przetarg na przygotowanie dokumentacji projektowej.

– Projektant będzie miał 16 miesięcy na zaprojektowanie stosownych rozwiązań (w oparciu o całkiem dobrą koncepcję z 2018 r.) i zebranie stosownych pozwoleń, więc trzymam mocno kciuki, żeby to się udało i budowa ruszyła najpóźniej w 2027 r. i zakończyła się max w 2029 r. (rok wyborczy) – komentuje rowerowy ekspert Jarosław Tarański na facebookowym profilu VeloMałopolska.

Kładka ma mieć co najmniej 5 m szerokości, z 3-metrową drogą dla rowerów i 2-metrowym chodnikiem. Ma zostać połączona z jednej strony z górnym poziomem alejek w parku na Dąbiu i z asfaltową trasą na wałach przeciwpowodziowych. W planie jest też nowe, wygodniejsze rozwiązanie w miejscu wspomnianych schodów od strony al. Pokoju.