Wzrasta zainteresowanie gminnymi ziemiami
Po kilkuletnim przestoju wzrasta liczba transakcji na rynku nieruchomości gruntowych w okolicach Krakowa. Od kilku lat najdroższe nadal pozostają działki na północ od Krakowa, czyli w rejonie uważanym za najbardziej modny. Ceny ziemi są jednak mocno zróżnicowane. W zależności od gminy, za tę samą powierzchnię można zapłacić nawet 10 razy więcej.
Po fazie depresji, trwającej od 2010 roku, zauważalne jest powolne ożywienie rynku i wzrost liczby transakcji. W 2013 roku zanotowano w powiecie krakowskim 1500 transakcji, natomiast w ubiegłym roku było ich już 1600. Mimo wszystko, do szczytu z roku 2010 nadal sporo brakuje. Pięć lat temu odnotowano aż 1800 transakcji.
– Deweloperzy nie nabywali nowych nieruchomości, ponieważ korzystali z zapasów wystarczających im do 2010 roku. W kolejnych latach mieliśmy krach budowlany i wiele tych gruntów pozostało niewykorzystanych. Dopiero w tym momencie widzimy ożywienie na rynku nieruchomości gruntowych, ponieważ zapasy zaczynają się powoli kończyć – wyjaśnia Ewelina Wójciak, rzeczoznawca majątkowy z Instytutu Analiz Monitor Rynku Nieruchomości.
Modna północ Krakowa
W większości gmin zauważalna jest stabilizacja cen, z niewielką tendencją spadkową w Zabierzowie, Jerzmanowicach i w Skawinie. Faza ożywienia rozpoczęła się w Zielonkach i Świątnikach Górnych, gdzie ceny sukcesywnie rosną od trzech lat. Jak co roku, najwięcej trzeba zapłacić za ziemię w Zielonkach, Zabierzowie, Wielkiej Wsi oraz Mogilanach. W ubiegłym roku rekord zanotowano właśnie w gminie Zielonki, gdzie średnio za ar ziemi trzeba było zapłacić 10300 złotych.
Najmniej kosztowała ziemia w gminie Igołomia-Wawrzeńczyce, gdzie ar kosztował już tylko 1500 złotych, czyli kilka razy mniej niż w Zielonkach. – Z perspektywy lokalizacji, północna część powiatu jest dużo bardziej modna niż południowa, chociaż i ta nie jest bardzo tania – tłumaczy Ewelina Wójciak.
Im dalej, tym taniej
Analizując ceny ziemi w gminach powiatu krakowskiego, widać zależność, że to właśnie gminy ościenne posiadają najdroższe działki. Im dalej od miasta, tym gminy oferują tańsze działki. Zależność ta zmienia się w okolicach mniejszych ośrodków miejskich na terenie Małopolski.
Od 2010 roku najbardziej aktywną grupą kupujących ziemię są osoby fizyczne, a następnie prowadzący działalność gospodarczą. W gminach nastawionych typowo na rolnictwo, przedsiębiorcy nie są zainteresowani dostępnymi ziemiami.