Zabudowa przy ulicy Lea i zadłużona spółka syna. Ojciec Łukasza Gibały zabrał głos
W ostatnich dniach kandydat na prezydenta miasta Łukasz Gibała (Kraków dla Mieszkańców) został mocno skrytykowany przez swoich politycznych oponentów z Platformy Obywatelskiej po tym, jak wyszło na jaw, że zadłużył on swoją spółkę na pokaźną sumę 234 mln zł. Jak ujawniła Wirtualna Polska, firma Ducator, która zajmuje się doradztwem oraz zarządzaniem, jest zadłużona w spółkach ojca Gibały. Politycy PO komentowali, że skoro lider Krakowa dla Mieszkańców doprowadził swoją firmę do takiej sytuacji, to jako prezydent może nie poradzić sobie z zarządzaniem finansami miasta.
W Alti Plus zapewniają jednak, że firma nie zamierza tam niczego nowego budować, a „procedura wydawania pozwolenia na budowę toczy się niejako z rozpędu”. „Ponad rok temu spółka rozważała sprzedaż tych terenów lub też wybudowanie w tym miejscu mieszkań na wynajem. Stąd wystąpiła z wnioskiem o pozwolenie na budowę. Było to wskazane również w przypadku wariantu sprzedaży, ponieważ sprzedanie terenu, którego nie obejmuje żaden plan zagospodarowania i na którym nie ma równocześnie pozwolenia na budowę, jest bardzo trudne, jeśli wręcz niemożliwe” – przekonują w firmie Alti Plus.
„Obecnie te plany spółki są nieaktualne i stąd procedura wydawania pozwolenia na budowę toczy się niejako z rozpędu, dlatego właśnie został złożony wniosek o jej zatrzymanie” – zapewniono nas w spółce.
Przedstawiciele Alti Plus twierdzą, że przy ulicy Lea nadal chcą prowadzić dotychczasową działalność badawczo-rozwojową.