Zabytkowe kraty odnowione, cokoły pękają. Trwają prace przy kościele na Grodzkiej
W poniedziałek przy kościele św. Piotra i Pawła przy ul. Grodzkiej 52a odbyła się komisja konserwatorska, która odebrała prace wykonane w ramach pierwszego roku zadania „Remont konserwatorski tynkowanych murów ogrodzeniowych placu przed kościołem oraz metalowych elementów ogrodzenia frontowego”.
Zakres robót objął przede wszystkim metalowe elementy ogrodzenia frontowego. Wymieniono i poddano konserwacji zabytkowe kraty oraz przeprowadzono naprawy bramy. Prace te zostały sfinansowane ze środków Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa.
Dwa źródła finansowania, jeden kompleksowy projekt
Jak podkreśla ks. Jan Machniak, proboszcz parafii pw. św. Piotra i Pawła w Krakowie, inwestycja od początku była podzielona na dwa zasadnicze obszary.
Z piaskowca wykonane są postumenty, na których stoją figury apostołów. Materiał ten z biegiem lat ulega degradacji, co wymusza okresowe renowacje. W ramach obecnego etapu wymieniono cokół pod jedną z figur, przy czym – jak zaznacza proboszcz – zabytkowa jest jedynie sama podstawa, a elementy powyżej nie podlegają ochronie konserwatorskiej.
Całościowy projekt dotyczący ogrodzenia, murków oraz przestrzeni przed kościołem opiewa na około 700 tys. zł. Obejmuje on także murki oddzielające teren świątyni od klarysek i uniwersytetu, które wymagają podbicia i zabezpieczenia. Realizacja mogła ruszyć dzięki przyznaniu dodatkowych środków przez Wydział Rewaloryzacji Zabytków Krakowa i Dziedzictwa Narodowego.
Kolejne etapy prac planowane są na przyszły rok. Wówczas do konserwacji trafią następne kraty, a równolegle parafia zamierza przeprowadzić czyszczenie figur apostołów, które – jak przypomina proboszcz – były już raz odnawiane w ciągu ostatniej dekady.
Najpoważniejszym wyzwaniem pozostają jednak pękające cokoły pod figurami. Przyczyną jest gromadząca się w nich woda. Specjaliści wskazują na konieczność wymiany wewnętrznych prętów żeliwnych na stalowe, nierdzewne. – To bardzo kosztowne i skomplikowane przedsięwzięcie, które musi zostać sfinansowane przez parafię – podkreśla ks. Machniak.