Zaginiony Piotr K. „Art. 155 kk to rutynowe działanie”

Okazało się, że prokuratura nie wykluczyła morderstwa czy samobójstwa zaginionego, tylko aby prowadzić śledztwo, śledczy musieli przyjąć jakąkolwiek kwalifikację. – To rutynowe działanie – mówi Janusz Hnatko, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

–  Prokuratura Rejonowa Kraków-Śródmieście Wschód prowadzi postępowanie  dotyczące zaginionego Piotra K. pod kątem art. 155 kk. Wszczęcie śledztwa pod tym kątem jest rutynowym działaniem w tego typu zdarzeniach. W postępowaniu są przesłuchiwani świadkowie, dotychczas przesłuchano ich kilkunastu oraz wykonywane są inne czynności procesowe – tłumaczy Hnatko.

– W zależności od ustaleń, będą podejmowane dalsze działania w tej sprawie – dodaje.

Wciąż najprawdopodobniejszym scenariuszem jest to, że mężczyzna wpadł do wody. Nie byłby to wyjątkowy przypadek. Kilka dni temu w rejonie kładki ojca Bernatka inny mężczyzna wpadł do Wisły i nie był w stanie o własnych siłach wydostać się z wody. Trzymał się barki, pomogli mu policjanci.

Rowerzyści, którzy twierdzili, że widzieli zaginionego w nocy 6 stycznia, powiedzieli, że ten podszedł do murku i patrzył w wodę w okolicach mostu Kotlarskiego, po czym poszedł dalej. I mimo tego, że 25-kilometrowy odcinek Wisły został dwukrotnie przeszukany, a zwłok nie odnaleziono, nie oznacza, że pod wodą nie ma ciała, ponieważ naniesione elementy na zwłoki mogły zakłócić pracę sonaru. To jednak wciąż domysły, a nie fakty. Los zaginionego jest nieznany.