Zamieszanie ze znakami. Kierowców zaniepokoił powrót zakazu, urząd uspokaja

Czy wynegocjowana przez mieszkańców możliwość skrętu z ul. Dobrego Pasterza w al. Bora-Komorowskiego została cofnięta? Urzędnicy uspokajają, że ustalenia pozostają aktualne.

Przed rozpoczęciem budowy nowej linii tramwajowej do Mistrzejowic z końcowego fragmentu ul. Dobrego Pasterza kierowcy mogli skręcić tylko w lewo, w stronę Nowej Huty. Wraz z pojawiającymi się utrudnieniami w ruchu i protestami mieszkańców dotyczącymi rozwiązań zawartych w projekcie, umożliwienie skrętu w prawo stało się jednym z postulatów strony społecznej wobec miasta.

– Postulat mieszkańców miał być spełniony i do końca budowy linii tramwajowej miała być dostępna możliwość skręcania w prawo. Postulaty były złożone na ręce prezydenta Jacka Majchrowskiego w 2023 roku i uzyskaliśmy od niego takie zapewnienia na piśmie – opisuje radny dzielnicy Prądnik Czerwony Marcin Borek.

Zakaz powrócił

Dlatego też mieszkańców tego rejonu zaskoczył fakt, że po dłuższej przerwie znów zobaczyli u wylotu znak zakazu skrętu w prawo. Sprawa wywołała dyskusje na osiedlowych grupach. Utrudnienia w rejonie ronda Barei i ul. Dobrego Pasterza jeszcze się nie skończyły, a wręcz przeciwnie, planowane są kolejne prace. Dlatego też ułatwienie w postaci alternatywnego wyjazdu nadal jest potrzebne.

Zaskoczenie wśród kierowców było duże, tym bardziej, że znak ustawiony nieco wcześniej nadal wskazywał prawy pas jako ten, z którego można skręcać zarówno w lewo, jak i w prawo.

Ktoś odsłonił znak

Jak przekazuje urząd miasta, przyczyną takiego stanu rzeczy nie była zmiana decyzji sprzed dwóch lat. – Ktoś samowolnie odsłonił znak zakazu skrętu w prawo na tym skrzyżowaniu – wyjaśnia w odpowiedzi na nasze pytania Piotr Subik z biura prasowego urzędu miasta.

– Wydział Gospodarki Komunalnej i Infrastruktury skontaktował się z kierownikiem budowy i znak ma być w trybie pilnym usunięty. Do czasu zakończenia inwestycji prawoskręt będzie zachowany – deklaruje przedstawiciel urzędu.