Zarzuty dla byłego szefa CBA

Pawłowi W. grozi do 10 lat więzienia za utrudnianie postępowania karnego i przekroczenie uprawnień. Śledztwo od grudnia 2015 roku prowadzi Prokuratura Regionalna w Krakowie.

Prokurator zarzucił Pawłowi W. (szef CBA w latach 2009–2015) popełnienie przestępstwa z art. 239 par. 1 kodeksu karnego i z art. 231 par. 2 kodeksu karnego, które zagrożone jest karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

„Podejrzany jest on o to, że w związku z pełnioną funkcją nie dopełnił ciążącego na nim obowiązku związanego między innymi z rozpoznawaniem, zapobieganiem i wykrywaniem przestępstw przeciwko działalności instytucji państwowych, do czego zobowiązane było kierowane przez niego Biuro. Powziąwszy informacje wskazujące na uzasadnione podejrzenie popełnienia przez podległego mu funkcjonariusza – dyrektora Delegatury CBA w Warszawie, przestępstwa przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podejrzany Paweł W., wbrew obowiązkowi wynikającemu z art. 304 par. 2 kodeksu postępowania karnego, nie złożył do właściwej miejscowo i rzeczowo prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Ponadto Paweł W. 3 kwietnia 2012 roku podjął decyzję, w wyniku której zniszczono materiały mogące stanowić dowód w tym postępowaniu” – informuje prokuratura.

Śledczy dowodzą, że W. pomógł ówczesnemu dyrektorowi Delegatury CBA w Warszawie w uniknięciu odpowiedzialności karnej. Od 14 października 2011 roku do 25 maja 2015 roku działał na szkodę interesu publicznego oraz Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Polityczna szykana?

„Wezwanie do prokuratury w charakterze podejrzanego to kolejna szykana wobec mnie i mojej rodziny. W przeszłości przyczyniłem się do skazania koordynatorów służb specjalnych: Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, dlatego dziś, wykorzystując cały aparat państwowy, prowadzą ze mną prywatną wojnę. Z podniesionym czołem, pod swoim pełnym nazwiskiem będę walczył o sprawiedliwość” – napisał W. w oświadczeniu przesłanym do mediów.