Zmiany na lepsze
1,5 mln produkowanych rokrocznie w krakowskiej hucie ton stali oraz działania ukierunkowane na ochronę środowiska i zmniejszenie oddziaływania na nie. To właśnie te czynniki pozwalają określić krakowską hutę mianem najnowocześniejszej i najprężniej działającej huty w Polsce.
W 2004 roku sprywatyzowano Polskie Huty Stali. Wówczas, właścicielem krakowskiego zakładu został ArcelorMittal. Firma, posiada w sumie pięć hut oraz jedną koksownię, które znajdują się na południu Polski, w województwie małopolskim, śląskim i opolskim.
Historia, która trwa do teraz
Nowa Huta, która powstawała wspólnie i równocześnie z kombinatem metalurgicznym, to obecnie jedna z najprężniej działających dzielnic Krakowa. Jej początki sięgają lat 40. ubiegłego wieku i wpisują się nierozerwalnie w historię całego miasta. Przed powstaniem Nowej Huty, cały obszar kombinatu, był jedynie podkrakowskim terenem rolniczym. Gdy tylko została podjęta decyzja o budowie kombinatu metalurgicznego, ruszyła również ekspresowa budowa osiedla, w którym mieli zamieszkać pracownicy huty.
W latach 70. nastał czas rozkwitu krakowskiej zakładu a więc jednego z najbardziej charakterystycznych miejsc w Krakowie. Wówczas praca w hucie a co za tym idzie, przyznanie mieszkania z własną kuchnią i łazienką, było urzeczywistnieniem marzeń wielu osób. Pod koniec lat 70. zakład zatrudniał ponad 38 tys. pracowników i produkował niemalże 7 mln ton stali rocznie. W tym czasie w hucie pracowało 10 taśm spiekalniczych, 12 baterii koksowniczych, 5 wielkich pieców, 9 pieców martenowskich, 1 piec tandem oraz 3 konwertory.
Obecnie w hucie pracuje jedna nowoczesna bateria koksownicza oraz jeden wielki piec, który został zmodernizowany dwa lata temu. Wyłączono uciążliwe dla środowiska instalacje, w tym stalownię martenowską, wszystkie baterie koksownicze starego typu, cztery wielkie piece i taśmy spiekalnicze.
Transformacje
Krakowski oddział ArcelorMittal sukcesywnie przeprowadzał kolejne inwestycje modernizacyjne, mające na celu polepszenie efektywności pracy zakładu oraz zmniejszenie emisji pyłów do środowiska. Od 2004 roku, zainwestował w krakowski zakład ponad 3 mld zł, a więc prawie połowę z zainwestowanych w polski rynek środków.
Dzięki tym działaniom, Nowa Huta posiada najnowocześniejszą walcownię gorącą w Europie, która po raz pierwszy została uruchomiona w 2007 roku, a w 2016 została rozbudowana. To stal z krakowskiej huty jest wykorzystywana do produkcji naszych lodówek, kuchenek, pralek oraz innych urządzeniach AGD, które posiadamy we własnych domach.
Środowisko
Od momentu prywatyzacji huta zmniejszyła emisję pyłów niemalże o 90 proc. Według danych zgromadzonych przez firmę, w 2017 roku, wyemitowała jedynie 0,5 proc. z wartości pyłów, które emitowała u schyłku lat 70. Co więcej, w tym samym roku wartość ta wyniosła zaledwie 10 proc. poziomu z 2004 roku.
By ograniczyć emisję gazów cieplarnianych w 2013 roku wprowadzono nowe, zamknięte kadzie do transportu surówki, co pozwoliło zmniejszyć zużycie energii elektrycznej i mediów. W tym samym roku zakończono budowę biologicznej oczyszczalni ścieków. Pierwsza inwestycja pochłonęła ok. 41 mln zł, a druga 24 mln. zł.
Plany
– Ważnym projektem inwestycyjnym, który obecnie realizujemy, jest modernizacja elektrociepłowni TAMEH (wspólnego przedsięwzięcia ArcelorMittal i TAURONA) – podaje Sylwia Winiarek, rzecznik prasowy firmy. – Dzięki wykorzystaniu jako paliwa gazów hutniczych znacząco ograniczymy emisje dwutlenku siarki i tlenków azotu. Emisje pyłowe będą niższe aż o 90 proc. – dodaje.
Inwestycja pozwoli na całkowite wyeliminowanie z procesów elektrociepłowni. Koszt przedsięwzięcia to ponad 300 mln zł.
Warto podkreślić, że teren wokół krakowskiej huty, jest bardzo atrakcyjny również dla innych branż. Powstał tam nowohucki obszar gospodarczy, a obecnie w okolicy zakładu funkcjonuje ponad 230 firm. Część z nich w obrębie bramy dawnego kombinatu, a część poza nią.
Najistotniejsze jest jednak to, że bez Nowej Huty nie powstałby kombinat a bez kombinatu Nowa Huta. Jest to drugie miejsce po Starym Mieście, najchętniej odwiedzane przez turystów przybywających do królewskiego miasta.