270 rowerów i 40 minut z KKM za darmo - rusza sezon rowerowy

30 stacji, 310 rowerów, z tego 270 w ciągłym obiegu, i około 40 minut darmowej jazdy na wszystkich liniach dla posiadaczy Krakowskiej Karty Miejskiej – tak będzie wyglądał nowy sezon rowerowy w Krakowie. Pewnym novum będzie to, że już nie ZIKiT, a zewnętrzny operator będzie prowadził KMK Bike.

Obecnie trwa weryfikowanie trzech ofert, które wpłynęły do ZIKiT-u. Pod uwagę brane są dwie z nich, ponieważ zmieściły się w limicie, jaki wyznaczyła jednostka miejska, czyli 756 tysiącach złotych. Jest to już drugi w tym roku przetarg, ponieważ do poprzedniego zgłosiła się tylko jedna firma. Był to Nextbike z propozycją 1,7 miliona złotych, ale miasto nie zamierza wydać tyle na rowery. – Nasza oferta 1,7 mln zł brutto dotyczyła zarządzania 310 rowerami i przetargu 2-letniego (21 miesięcy umowy, w tym 16 miesięcy funkcjonowania KMK Bike), a obecny jest 270 rowerów i na 1 rok (9 miesięcy umowy, w tym 8 miesięcy funkcjonowania KMK Bike) – mówi Michał Dąbrowski z Nextbike. Do drugiego przetargu zgłosiły się trzy podmioty. – Najwyższą ofertę ponownie złożył Nextbike. Pozostałe oferty firm BikeU oraz Sharing Union są do siebie zbliżone i będą rozpatrywane, abyśmy mogli wybrać najtańszą z nich – tłumaczy Piotr Hamarnik z ZIKiT-u.

Kiedy możemy się spodziewać rozstrzygnięcia przetargu? – Na pewno w tym tygodniu. Operator będzie zobowiązany uruchomić system 14 dni od daty podpisania umowy. Liczymy, że nastąpi to szybciej – mówi Hamarnik.

Rower na siebie nie zarobi

Miejscy urzędnicy w końcu dojrzeli do wniosku, że na miejskiej wypożyczali rowerów nie da się zarabiać. – Wszystkie miasta dopłacają do systemu wypożyczania rowerów, ponieważ nie utrzyma się to samo z siebie – mówił na czwartkowej Komisji Ekologii i Ochrony Powietrza oficer rowerowy ZIKiT Marcin Wójcik. Radni chcieli się dowiedzieć, jakie przychody może generować KMK Bike, co oznaczało ni mniej, ni więcej: ile będzie musiało do systemu dołożyć miasto. – W zeszłym roku zebraliśmy 30 tysięcy złotych – stwierdził Michał Pyclik, ale zaznaczył, że poprzedni sezon był krótki. – Nie wiemy, ile teraz będzie to kosztowało.

KKM i 40 min za darmo

Zapowiadane od poprzedniego roku zintegrowanie Krakowskiej Karty Miejskiej oraz systemu wypożyczania rowerów wreszcie się uda. Osoby, które mają wykupiony bilet okresowy przynajmniej na miesiąc i na wszystkie linie, będą mogły korzystać z miejskich rowerów za darmo. – Oczywiście wszystko w granicach rozsądku. Bo może się zdarzyć tak, że ktoś sobie „pożyczy” rower w maju i odda w październiku. Myślę, że za darmo będzie można korzystać z roweru około 40 minut – tłumaczył radnym Michał Pyclik. I dodaje, że rowery nie mają zastępować komunikacji miejskiej, tylko ją uzupełniać.

Dlatego też stacje rowerowe nie zostaną postawione w najbliższym czasie na placu Centralnym. – Dopiero w tym roku uda się połączyć Hutę z centrum Krakowa drogą rowerową. Opóźniły się inwestycje na Mogilskiej oraz na ul. Lema, stąd zwłoka w rozwoju stacji rowerowych. Na pewno na razie nie wyjdziemy poza drugą obwodnicę – tłumaczył Marcin Wójcik. ZIKiT zapowiada również, że będzie rozwijał system wypożyczalni. Obecnie na ten cel ma zarezerwowane 250 tysięcy złotych.