Baseny na Grzegórzkach. Są oskarżenia i odpowiedź. Sprawa trafi do sądu?
Baseny przy Eisenberga. Małe szanse na realizację
Skontaktował się z nami Kacper Kuraciński, właściciel firmy KDI General. Jak twierdzi, miał „nieprzyjemność współpracy” z firmą Agata Stelnik. Deliver Services, która od 2021 roku jest operatorem ośrodka sportowego z pływalnią krytą przy ul. Eisenberga na Grzegórzkach.
Zgodnie z umową zawartą z miastem, do końca 2026 roku dzierżawca powinien zakończyć budowę basenów odkrytych, ale inwestycja nie ruszyła.
Zaczął pracować bez umowy
– W kwietniu 2025 roku zostałem przedstawiony podmiotowi Agata Stelnik.Deliver Services jako firma, która może przygotować inwestycję wraz z prowadzeniem procedury przetargowej i wykonawczej oraz nadzorem wykonawczym dla budowy właśnie basenów zewnętrznych. Przedstawione pomysły i tok postępowania przypadł do gustu inwestorowi – mówi Kacper Kuraciński.
Dodaje, że rozpoczął prace „w dozie zaufania biznesowego oraz ustnych potwierdzeń, że nawiązujemy współpracę”. Ze względu na naglący czas, strony miały się ustalić, że umowa zostanie podpisana w międzyczasie.
ZIS nie miał informacji
Twierdzi, że w wakacje inwestor poinformował go o braku środków na zrealizowanie inwestycji w całości, a także otrzymał zadanie zoptymalizowania projektu.
– Przygotowałem optymalizację finansowo-realizacyjną, która przypadła do gustu inwestorowi. Jednak poinformowałem, iż jeśli nie podpiszemy umowy, to nie przekaże żadnych dodatkowych informacji. Zostałem zapewniony iż umowę podpiszemy – twierdzi Kacper Kuraciński.
Relacjonuje, że firma pobrała jego referencje i pełne informacje, a także zapewniła, że został przedstawiony Zarządowi Infrastruktury Sportowej w Krakowie jako podmiot odpowiedzialny za sprawowanie nadzoru nad realizacją zadania.
ZIS przekazał mu, że nic nie wie o jego zaangażowaniu w projekt. Naszej redakcji potwierdza to przedstawiciel jednostki. – Dzierżawca nie przekazywał w tej sprawie żadnych oficjalnych informacji do Zarządu Infrastruktury Sportowej – mówi rzecznik prasowy Sławomir Farbaniec.
Zaskakująca wiadomość
Według Kuracińskiego, w sierpniu niespodziewanie otrzymał informację, że inwestor nie posiada środków na zapłatę wynagrodzenia, jego plan jest dla nich nic nie warty i otrzymali lepszą ofertę za mniejszą kwotę.
Właściciel firmy KDI przekazuje, że zagrożono mu brakiem wynagrodzenia w przypadku nieprzekazania zgromadzanych danych wraz z ofertą podwykonawców.
Windykacja bez skutku
– Zgodziłem się przekazać wszystkie zgromadzone materiały i wystawiłem fakturę na pierwszy etap realizacji zgodnie z ustaleniami umownymi. Finalnie inwestor nie podpisał żadnej umowy. W rozmowie telefonicznej, którą nagrałem, potwierdził że będą korzystać z tych materiałów, proszą o podział faktury na trzy części. Otrzymałem informację, że jeśli się nie zgodzę, to raczej ciężko będzie mi odzyskać pieniądze – zdradza.
Nie zgodził się i poprosił o płatność. Następnie złożył sprawę do windykacji, ale nie przyniosło do skutku.
Przystań na Eisenberga: Prowadziliśmy negocjacje
Prośbę o komentarz inwestora wysłaliśmy mailowo do Agaty Stelnik i „Przystani na Eisenberga”.
W odpowiedzi centrum sportowego czytamy, że Kacper Kuraciński w 2025 roku nie wykonywał na ich zlecenie prac związanych z przygotowaniem inwestycji dotyczącej budowy basenów zewnętrznych, z prowadzeniem procedury przetargowej i wykonawczej oraz nadzorem wykonawczym dla budowy basenów oraz optymalizacji kosztów.
„Pan Kacper Kuraciński był jednym z podmiotów, z którymi prowadzone były negocjacje dotyczące zawarcia umowy w tym przedmiocie, jednakże rozmowy nigdy nie wyszły poza fazę negocjacji – twierdzą przedstawiciele operatora miejskiego obiektu.
„Nigdy nie doszło do zawarcia umowy na realizację tego rodzaju usług, stąd brak było podstaw do wykonywania przez Kacpra Kuracińskiego jakichkolwiek prac, tym bardziej do żądania przez niego zapłaty z jakiegokolwiek tytułu” – dodają.
Ochrona renomy i dobrego imienia
W odpowiedzi na naszą wiadomość zapewniają, że działania związane z inwestycją realizowane są w oparciu o obowiązujące przepisy prawa oraz standardy transparentności i należytej staranności.
Przekazali, że w związku z zarzutami Kacpra Kuracińskiego będą musieli podjąć kroki prawne w celu ochrony renomy obiektu i ich dobrego imienia.