Dwóch mężczyzn próbowało dostać się na teren wodociągów. Do akcji wkroczyły służby
Dodaje, że nie może zdradzać szczegółów operacji.
Mieli fotografować i filmować teren
Do zdarzenia doszło kilka tygodni temu. Dyrektor ds. bezpieczeństwa spółki, gen. Marian Janicki, poinformował w Radiu Kraków, że sprawcy próbowali nagrywać i fotografować obiekt odpowiadający za dostawy wody dla ponad 1,2 mln mieszkańców Krakowa i okolic.
– Zostali natychmiast przechwyceni przez nasze służby i przekazani organom ścigania. Sytuacja została w pełni opanowana – powiedział gen. Janicki.
Spółka inwestuje w bezpieczeństwo
Generał podkreśla, że incydent pokazuje, jak ważne są inwestycje w nowoczesne systemy zabezpieczeń.
– Mamy profesjonalny system monitoringu, bariery i nowoczesne kamery. Człowiek jest zawsze najsłabszym ogniwem, dlatego stawiamy na technikę. W tym przypadku służby zachowały się wzorowo – dodał Janicki.
Testowanie czujności państwa
Generał Janicki zwrócił uwagę, że tego rodzaju działania nie są przypadkowe.
– To testowanie służb. To nie był głupi żart. Kiedy ktoś lata dronem nad Kancelarią Premiera, Belwederem czy Ministerstwem Obrony Narodowej, to sprawdza czujność i reakcję państwa – ocenił były szef BOR.
Rosnące zagrożenia w cyberprzestrzeni
Ekspert podkreślił, że realne zagrożenia dotyczą nie tylko prób fizycznego wejścia na teren obiektów, ale także cyberprzestrzeni.
W rozmowie z „Financial Times” wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski ujawnił, że w Polsce dochodzi do nawet 50 prób cyberataków dziennie, a na celowniku są m.in. szpitale i systemy wodociągowe.
– Wodociągom krakowskim to nie grozi, ale musimy być czujni. Widzieliśmy już ataki na szpitale, które szybko udało się zneutralizować. Państwo działa, ale obywatele muszą mieć świadomość, że zagrożenie istnieje – powiedział Janicki.
„Czas beztroski minął”
W jego ocenie Polska musi traktować ochronę infrastruktury krytycznej priorytetowo.
– Nie ma już czasu na myślenie: jakoś to będzie. Jesteśmy państwem przyfrontowym, za wschodnią granicą trwa wojna. Woda, gaz, energia – to wszystko musi być chronione na najwyższym poziomie – zaznaczył.
Manewry Zapad powodem wzmożonej czujności
Generał odniósł się również do trwających rosyjsko-białoruskich manewrów Zapad 2025.
– To zawsze moment, kiedy Polska musi być szczególnie czujna. Po takich manewrach często pojawiały się problemy ze wschodu. Dlatego infrastruktura krytyczna musi być strzeżona 24 godziny na dobę – powiedział Janicki.