Dyrektor ZZM: Będziemy analizować. Radny: Oby urzędnicy zdążyli
Dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej w Krakowie, Łukasz Pawlik w rozmowie z LoveKraków.pl zaznacza, że podstawową barierą w pozyskaniu dofinansowania nie jest sam wpis do rejestru, lecz brak kompletnej dokumentacji projektowo-kosztorysowej wraz z wymaganymi decyzjami administracyjnymi.
– Mamy zabezpieczone środki na jej przygotowanie: 180 tys. zł w 2026 roku i 250 tys. zł w 2027 roku, a przetarg planowany jest w II kwartale br. – wylicza.
Łukasz Pawlik przypomina też, że ze względu na charakter obiektu jako zabytku archeologicznego proces ten wymaga szerokiego zakresu badań, ekspertyz i uzgodnień.
– Dopiero po jego zakończeniu możliwe będzie ubieganie się o środki zewnętrzne oraz realizacja inwestycji, której koszt szacowany jest obecnie na ponad 6 mln zł – zaznacza.
„Dodatkowe argumenty”
Dyrektor miejskiej jednostki zapewnia też: – W toku przygotowywania dokumentacji będziemy analizować możliwość rozszerzenia formy ochrony. Niewykluczone, że pojawią się dodatkowe argumenty przemawiające za zmianą kwalifikacji. Ostateczna decyzja w tym zakresie należy jednak do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i wymaga przeprowadzenia odrębnego postępowania – podkreśla.
„Zanim będzie za późno”
Sprawie Kopca Wandy od miesięcy przygląda się radny miejski Michał Ciechowski (PiS). Wielokrotnie temat ratowania zabytku podejmował już w interpelacjach kierowanych do prezydenta miasta.
– Po publikacji artykułu w Lovekrakow.pl „Kopiec kopcowi nierówny?” sprawa odnowienia i zabezpieczenia Kopca Wandy jeszcze bardziej się komplikuje. Nie dość, że nie ma odpowiedniej dokumentacji projektowo-kosztorysowej to jeszcze okazało się, że kopiec ma inny status zabytku niż reszta kopców w Krakowie, co skutkuje brakiem możliwości pozyskania środków z Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków w Krakowie – mówi.
Zdaniem radnego, Zarząd Zieleni Miejskiej powinien wystąpić do wojewódzkiego konserwatora, albo z prośbą o jasną interpretację zapisów, albo z wnioskiem o zmianę statusu i wpis do rejestru zabytków nieruchomych. – Myślę, że miejska jednostka to zrobi – dodaje.
– Prace przygotowujące dokumentację projektową powinny trwać równolegle z walką o zmianę statutu zabytku jakim jest kopiec. Smutne jest to, że poza środkami finansowymi dochodzi walka z czasem, bo wszystkie procedury będą trwały długo. Oby urzędnicy zdążyli pomóc kopcowi zanim będzie za późno – podsumowuje Ciechowski.
Na czym polega problem?
Jak informowaliśmy już wcześniej, aktualnie Kopiec Wandy ma zamkniętą drogę do starania się o dofinansowanie z Narodowego Funduszu Rewaloryzacji Zabytków Krakowa, którymi dysponuje SKOZK i to nie tylko za sprawą brakującej dokumentacji, ale i swojego statusu.
– Środki mogą być przeznaczane wyłącznie na odnawianie zabytkowych zespołów architektonicznych Krakowa. Warunkiem w przypadku budowli ziemnych jest wpis do rejestru zabytków nieruchomych – wyjaśnia dyrektor SKOZK Maciej Wilamowski.
Maciej Wilamowski wyjaśnia, że miasto nie ubiegało się od 2009 roku, czyli od momentu wpisania kopca do rejestru zabytków archeologicznych, o dofinansowanie ze SKOZK.
– Gdyby się ubiegało, wniosek musiałby zostać odrzucony – zaznacza.
Więcej informacji w tekście – Kopiec kopcowi nierówny? „Są w Krakowie sprawy, które brzmią tak absurdalnie”