Krakowskie kąpieliska gotowe do sezonu

W tym sezonie do dyspozycji krakowian są cztery oficjalne kąpieliska – na Bagrach, w Przylasku Rusieckim, na Zakrzówku i najnowsze, bo oddane do użytku w czerwcu – w Brzegach. To jedyne miejsca, które zgodnie z nowym prawem wodnym, zostały umieszczone w miejskim wykazie kąpielisk. Dodajmy – jedyne bezpieczne, bo będące pod stałym nadzorem SANEPID-u i ratowników wodnych. Służby zapewniają – krakowskie kąpieliska są dobrze przygotowane na przyjęcie plażowiczów.

Bogdan Klimek, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego podczas dzisiejszego posiedzenia komisji praworządności przekonywał, że miejskie kąpieliska są dobrze przygotowane do sezonu. – Wszystkie są gotowe. Mają pełne oznakowanie i odpowiednie wyposażenie.

Mieszkańcy nie muszą się obawiać także o jakość wody. Ta jest pod ścisłym nadzorem SANEPID-u. – Nasi inspektorzy badali nie tylko wodę, ale też jej najbliższe otoczenie. Również szatnie i plaże spełniają wszelkie wymogi sanitarno-epidemiologiczne – podkreślał Adam Jędrzejczyk, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Krakowie.

Dodał, że obowiązek kontroli jakości wody spoczywa na samych operatorach kąpielisk. – Prawo zobowiązuje ich do przeprowadzenia trzech badań w czasie sezonu, a my będziemy przeprowadzać dodatkowe kontrole na wyrywki – zapewniał. Pod okiem inspektorów będą też punkty gastronomiczne zlokalizowane przy plażach.

Mało utonięć, dużo interwencji, znikające koła

Jak mówił Bogdan Klimek, rocznie na terenie wszystkich krakowskich akwenów, obejmujących nie tylko kąpieliska, dochodzi do około sześciu utonięć. To niewiele, patrząc na statystyki dotyczące interwencji Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. W ubiegłym roku WOPR-owcy interweniowali 191 razy, 53 osoby zostały wyciągnięte z wody, a 118 topielcom udzielono pierwszej pomocy. Głównymi sprawcami problemów nad wodą są jak zwykle alkohol i brawura, choć zdarzają się także próby samobójcze.

Dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego odniósł się także do znikających z krakowskich mostów kół ratunkowych. – Znajdujemy je często porzucone w różnych miejscach. To przykład skrajnej nieodpowiedzialności, ale trudno umieścić wartę przy każdym z nich. ZIKiT zapewnił, że uzupełni braki i tym razem będą one lepiej oznaczone, tak, żeby od razu było wiadomo, że ktoś zdjął je z naszych mostów – zapewnił.

Więcej pieniędzy dla ratowników

Wbrew powszechnej opinii WOPR działa nie tylko w sezonie letnim. Jego ratownicy odpowiadają za bezpieczeństwo imprez masowych odbywających się nad Wisłą, są także jedną z najważniejszych jednostek w razie sytuacji kryzysowych, jak pamiętna powódź z 2010 roku. Codziennie dyżur telefoniczny pełni dwójka ratowników.

Pomimo to pełniący służbę społecznie ratownicy nie mogą liczyć na całoroczne dofinansowanie działań z budżetu miasta. Dlatego radni – członkowie komisji podjęli decyzję, że zwrócą się do prezydenta Jacka Majchrowskiego z wnioskiem o całoroczne dofinansowanie dyżurów WOPR-owców, którzy dzięki takiemu wsparciu mogliby poszerzyć codzienną obsadę dyżurów do czterech osób.