Uszkodzony mur nie będzie tak szybko naprawiony
Uszkodzony mur w ścisłym centrum Krakowa będzie odrestaurowany dopiero za kilka miesięcy. Tauron, właściciel obiektu, zaznacza, że początek remontu musi być odłożony w czasie, ponieważ trzeba uzyskać pozwolenie na budowę.
Zniszczony mur przy placu im. o. Adama Studzińskiego stanowi duży problem dla właścicieli obiektu. Tuż za Krzyżem Katyńskim u stóp Wawelu doszło w kwietniu zeszłego roku do opadnięcia tynku. Czasowo pracownicy Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu zawiesili szare płótno i flagę Polski. Wszystko to miało być tylko chwilowym rozwiązaniem. Okazuje się, że na remont trzeba będzie jeszcze poczekać.
– W celu wykonania zabezpieczenia muru przy pl. A. Studzińskiego przygotowany został na nasze zlecenie program prac konserwatorskich – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Ewa Groń, rzecznik małopolskiego oddziału Tauron Dystrybucja. Obiekt należy właśnie do firmy energetycznej, która ma w tym miejscu transformator. Program, o którym wspomina przedstawicielka spółki, został w listopadzie 2014 roku uzgodniony w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków w Krakowie.
Obecnie pracownicy Tauronu wykonują projekt budowlany remontu konserwatorskiego muru. – W tym miesiącu przekażemy do Wydziału Architektury UMK dokumenty niezbędne do uzyskania pozwolenia na budowę – informuje Groń. – Został także zlecony projekt budowlany przebudowy istniejącej stacji transformatorowej na stację wolnostojącą – dodaje.
Spółka energetyczna zapewnia, że do remontu przystąpią po uzyskaniu pozwolenia. – Szacujemy, że prace będziemy mogli przeprowadzić do około 15 października tego roku – podkreśla Ewa Groń.
Tauron: Mur jest zabezpieczony
Tauron zapewnia, że osoby, które przebywają w okolicach uszkodzonego muru, mogą czuć się bezpiecznie. – W ramach przeprowadzonych prac interwencyjnych i zabezpieczeniowych i zgodnie z uzyskanym pozwoleniem konserwatorskim wykonana została wymiana obróbek blacharskich na stacji transformatorowej pomiędzy murem a istniejącym budynkiem stacji oraz odprowadzenie wody deszczowej poza lico muru. Zabezpiecza to mur przed dalszym niszczeniem i zawilgoceniem, które było przyczyną uszkodzeń tynku – tłumaczy przedstawicielka firmy.
Również odsłonięty fragment gzymsu od strony placu im. o. A. Studzińskiego poza zamontowaną flagą został tymczasowo otynkowany.