Jedne nieestetyczne, a drugie do naprawy. Koszt zwala z nóg

Nieopodal słynnych, kiedyś kolorowych, schodów przy ul. Tatrzańskiej jest też inne przejście, które wymaga kosztownych prac. – Remont musi być przeprowadzony zgodnie z wytycznymi konserwatora zabytków – tłumaczy urzędnik.

Jeszcze niedawno informowaliśmy o tym, że schody przy ul. Tatrzańskiej chociaż wymagają poprawy estetycznej, to nie zagrażają bezpieczeństwu pieszych.

– Schody przy ul. Tatrzańskiej są w dobrym stanie technicznym – zapewniał nas Piotr Subik z biura prasowego krakowskiego magistratu. 

Jednocześnie urzędnik wyjaśniał też, że jeżeli chodzi o ich odmalowanie lub wykorzystanie do prezentacji artystycznych, miasto jest otwarte na propozycje mieszkańców, rad dzielnic lub też pomysły zgłaszane w ramach budżetu obywatelskiego. 

Każdy z nich zostanie poddany analizie i mamy nadzieję, że wspólnie uda się znaleźć rozwiązanie, które wpłynie na poprawę estetyki tego miejsca. To ważne, bo schody stanowią nie tylko element infrastruktury, ale również część naszej wspólnej przestrzeni
Piotr Subik

Więcej na ten temat w tekście – To było jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc w Krakowie. Dzisiaj tylko straszy

Schody pomiędzy ul. Kalwaryjską a ul. Zamoyskiego
Schody pomiędzy ul. Kalwaryjską a ul. Zamoyskiego
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Nie tylko kolorowe schody

Tymczasem, całkiem niedaleko, bo około kilometra dalej, między ul. Kalwaryjską a Zamoyskiego znajdują się inne schody, które potrzebują nie tyle estetycznych zmian, co gruntownych napraw.

– Zarząd Dróg Miasta Krakowa dokonał przeglądu schodów i uzupełnił ubytki, tak aby korzystanie z przejścia było bezpieczne. Remont musi być przeprowadzony zgodnie z wytycznymi konserwatora zabytków, czyli m.in. z użyciem pierwotnego materiału – piaskowca – wyjaśnia nam Subik.

Dalej urzędnik mówi też, że na chwilę obecną, szacunkowy koszt tych prac to około 1,5 mln zł.