Na jeszcze nieskończonej ścieżce rowerowej w okolicach ul. Bora-Komorowskiego stoi słup oświetleniowy. Niektórzy nie mogą się nadziwić temu posunięciu, ZIKiT uważa jednak, że inaczej się nie dało. – Sprawdzaliśmy szereg możliwości rozwiązania tej sytuacji i wybrano najkorzystniejsze z nich ze względów i bezpieczeństwa i kosztów – twierdzi Piotr Hamarnik.
– Oto nowa wykonana z najwyższą starannością droga dla rowerów wzdłuż ul. Bora-Komorowskiego z dorodnym słupem na samym jej środku. ZIKiT-owi gratuluję dobrego samopoczucia! – pisze autor zdjęć na stronie ibikekrakow.com.
Okazuje się, że nie dało się postawić słupa w innym miejscu. – Zespół projektowy długo analizował, czy da się tego uniknąć. Okazało się, że nie – mówi Piotr Hamarnik z ZIKiT-u.
– Robione były testy naświetlenia, które wykazały, że przesunięcie słupa (samo w sobie bardzo kosztowne – ok. 500 tys. zł) nie dałoby odpowiedniego doświetlenia na pasie włączenia – co wiązałoby się z pogorszeniem widoczności na drodze – tłumaczy.
A więc po analizie wszystkich aspektów i czynników, ZIKiT zdecydował, że w tym miejscu ścieżka zostanie podzielona na dwie części. Zostaną postawione znaki ostrzegawcze i zastosowane odpowiednie malowanie. – Takie rozwiązanie zostało zaakceptowane na audycie rowerowym. Sprawdzaliśmy szereg możliwości rozwiązania tej sytuacji i wybrano najkorzystniejsze z nich ze względów i bezpieczeństwa i kosztów – mówi Hamarnik.
Fot. Michał Młody/ibikekrakow.com