Rondo Mogilskie znów pod wodą. Czy ten problem nigdy się nie zakończy?

Miasto pracuje nad koncepcją, która ma wskazać, jak uporać się z problemem zalewania ronda Mogilskiego.

Od lat w efekcie intensywnych opadów deszczu zalewany jest kluczowy węzeł przesiadkowy w Krakowie. Pisaliśmy o tym m.in. w 2021 roku. Wówczas pojawiały się pomysły, jak problem rozwiązać. – Podczas zaplanowanych prac serwisowych torowiska na rondzie Mogilskim przewidujemy remont układów odwadniających – przekonywał nas Michał Pyclik, rzecznik zarządu dróg.

– Ze względu na złożoność problemu przewidywany termin ukończenia prac koncepcyjnych to czwarty kwartał 2025 roku – pisze w odpowiedzi Joanna Dubiel.

Brak pieniędzy

Przypomnijmy, że zalania to niejedyny problem na rondzie Mogilskim. Od lat tamtejsze pozostałości fortu nie mogą doczekać się remontu. Na realizację inwestycji brakuje pieniędzy. Koszt robót szacuje się na ponad 1,3 mln zł. Ale okazało się, że na drodze do realizacji inwestycji stoi nie tylko brak pieniędzy. – Wydział Kształtowania Środowiska urzędu miasta poinformował nas, że w szczelinach i ubytkach ścian oraz w wolnych przestrzeniach pod dachem stwierdzono siedliska chronionych gatunków ptaków i nietoperzy – przekonywali nas w ZDMK.

Dlatego przed rozpoczęciem prac trzeba uzyskać odpowiednie zezwolenie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Krakowie. Urzędnicy o taką zgodę nie występowali, bo jak przypomnieli, na realizację inwestycji nie ma pieniędzy.