Składowisko odpadów w Nowej Hucie. „Realne zagrożenie kolejnym pożarem”

Krakowscy naukowcy: – Odpady w rejonie skrzyżowania ulicy Ujastek Mogilski i alei Solidarności nie są niebezpieczne, ale ich pożar może zaszkodzić środowisku.

W rejonie ulicy Ujastek Mogilski i alei Solidarności działały niegdyś trzygwiazdkowy hotel, stacja paliw z myjnią oraz sklep. Biznes przez jakiś czas prosperował, ale z czasem obiekty wraz z otoczeniem zaczęły popadać w ruinę. Teren miała początkowo w użytkowaniu wieczystym prywatna spółka, później użytkowanie przeszło na osoby fizyczne. Więcej o tej sprawie pisaliśmy poniżej:



W urzędzie miasta przekonują, że składowiska nie udało się do teraz usunąć z powodu zawiłej sytuacji prawnej poprzedniego użytkownika wieczystego terenu. Teraz są nim osoby fizyczne, a wcześniej użytkownikiem była spółka. – Na podmiot ten już w 2021 r. decyzją prezydenta został nałożony obowiązek usunięcia wszystkich zalegających tam odpadów – zauważa Dominika Jaźwiecka z biura prasowego magistratu. Ponieważ śmieci nie zostały wywiezione, jeszcze w tym samym roku zostało wszczęte postępowanie egzekucyjne. – W toku tego postępowania na spółkę nałożone zostały postanowieniami prezydenta grzywny – informuje Dominika Jaźwiecka.

Jednak jest jeden problem. Spółka, której dotyczyło postępowanie, nie posiadała wówczas (i nadal nie posiada) organu, który jest uprawniony do jej reprezentowania. W związku z tym w 2022 roku postępowanie zostało zawieszone. Urzędnicy rozkładają ręce i twierdzą, że nie mają jak wyegzekwować od spółki usunięcia składowiska. Jak nam przekazali, najprawdopodobniej jeszcze w tym miesiącu zostanie złożony wniosek do sądu o likwidację spółki. Wiele wskazuje więc na to, że za jakiś czas przestanie ona istnieć, a składowisko pozostanie.

Dzwoniliśmy do spółki. Nikt nie odebrał.

Do sprawy będziemy wracać.