Szkoły będą musiały udostępniać mieszkańcom boiska. W kwietniu urzędnicy nie widzieli możliwości
22 listopada opublikowaliśmy drugą część rozmowy z Łukaszem Sękiem, zastępccą prezydenta Krakowa, i Tomaszem Marcem, dyrektorem Zarządu Infrastruktury Sportowej. Na jej zakończenie poruszyliśmy temat zrewitalizowanych boisk przyszkolnych, które nie zawsze są dostępne dla mieszkańców. Często są zamknięte, chętni na skorzystanie z nich nie mają jak na nie wejść.
– Zrobimy wszystko, żeby przyszłe wakacje to był ten termin, od którego nie będą się zdarzać sytuacje, że ktoś przychodzi z dzieckiem pograć w piłkę na nowe boisko i widzi zamkniętą bramę. Infrastruktura musi być otwarta dla mieszkańców. Będziemy rozmawiać ze szkołami, były już wstępne ustalenia z wydziałem edukacji. Przygotujemy dokumenty i deklarujemy, że najpóźniej od wakacji wszystkie obiekty będą na co dzień otwarte dla krakowian – zadelarował wiceprezydent.
Radny nie dawał za wygraną. Wskazywał, że „Na władze gminy został nałożony obowiązek podejmowania działań w kierunku ułatwienia mieszkańcom dostępu do obiektów sportowych. Gmina może zdecydować, że poza godzinami zajęć szkolnych obiekty szkolne będą udostępniane społeczności lokalnej. Gmina ma prawo wydać stosowne zalecenia, jeśli mieszkańcy wnioskują o udostępnianie boiska szkolnego. Obiekty sportowe znajdujące się na terenie szkół mogą służyć uczniom nie tylko w czasie zajęć organizowanych przez szkołę, ale także po zajęciach szkolnych - pod warunkiem, że teren szkoły będzie im udostępniony. Pozytywnie wpłynie to na zdrowie młodzieży”– napisał.
W maju otrzymał krótką odpowiedź. Urzędnik przekazał, że stanowisko zostało przedstawione we wcześniejszej wiadomości i się nie zmieniło. – Trzymam kciuki, aby tym razem było lepiej, jeśli prosi ich o to wiceprezydent – mówi Płaza.