Wasilewskiego czeka dłuższa przerwa w grze

Stoper Wisły Kraków będzie miał usuniętą łąkotkę i w najbliższych tygodniach nie wybiegnie na boisko.

Uraz doświadczonego obrońcy nie jest nowym problemem. Okazuje się, że problemy ze zdrowiem miał już przed meczem z Legią Warszawa.

– Grał z kontuzją, za co należą mu się słowa uznania – mówi trener Maciej Stolarczyk.

Wasilewskiego zabrakło w kadrze na mecz z Zagłębiem Sosnowiec i nie zagra w kolejnych. Nie wiadomo, czy zdąży dojść do siebie przed końcem sezonu. Na razie czeka go zabieg usunięcia łąkotki.

Trwa walka z czasem, by w sobotę o godzinie 18 na boisko wybiegli Jakub Błaszczykowski (również nie zagrał w Sosnowcu) i Vullnet Basha (zszedł z urazem).

– Piast walczy o europejskie puchary, jest świetnie prowadzony przez Waldemara Fornalika. W Gliwicach nie było presji i wyszła fachowość trenera – ocenia rywala Stolarczyk.

Zmiana stadionu powodem słabszej dyspozycji

Po bardzo dobrych meczach z Koroną, Cracovią i Legią Wisła przegrała w Sosnowcu. Poza osłabieniami było widać zbyt dużą liczbę błędów. Stolarczyk twierdzi, że problemem mogła być zmiana stadionu.

– Przestawienie się ze spotkania z udziałem 33 tysięcy naszych kibiców na stadion w Sosnowcu nie jest łatwe. Moją rolą jest przygotowanie zespołu i biorę za to pełną odpowiedzialność – podkreśla.

Twierdzi, że presja jest w sporcie czymś normalnym i przed kluczowymi meczami z gliwiczanami i Zagłębiem Lubin drużyna musi sobie z nią poradzić.

– Presję ma na przykład lekarz, który ratuje życie. Bez presji można sobie z kolei zagrać na orliku – zakończył.

Mecz Wisła–Piast w sobotę o godzinie 18. Za tydzień Białą Gwiazdę czeka wyjazd do Lubina.

REKLAMA