Woda w tunelach, a na ulicach i chodnikach rwące potoki. Kraków kontra lokalne podtopienia

Ulice w mgnieniu oka zmieniały się w rwące potoki, a woda wdzierała się do tuneli. Tak kilka tygodni temu wyglądał Kraków w trakcie intensywnych opadów deszczu. Jak temu przeciwdziałać?

Na początku września do Krakowa – po raz kolejny już – nadciągnęła burza i ulewny deszcz. Wówczas w poniedziałkowe popołudnie, w mgnieniu oka ulicami miasta zaczęła płynąć woda, na parkingach pojawiły się ogromne kałuże, a komunikacja miejska odnotowywała coraz większe problemy. 

Tylko jednego dnia, od godz. 7:30 do 20:00 w samym Krakowie strażacy otrzymali 216 zgłoszeń o charakterze atmosferycznym. Dotyczyły one głównie zalanych posesji, piwnic, powalonych drzew i konarów. Wcześniej do podobnej sytuacji doszło pod koniec lipca.

„Kluczem jest zatrzymanie wody”

Mieszkańcy Krakowa zgodnie komentowali, że chcąc zapobiegać tego typu zjawiskom, należy odbetonować miasto. Dlatego z pytaniami w tej sprawie zwróciliśmy się do Ogrodniczki Miasta Krakowa.

Nie ma lepszego rozwiązania niż rozwijanie błękitno-zielonej infrastruktury. Kluczem jest zatrzymanie wody opadowej jak najdłużej m.in. w ogrodach deszczowych, a tam, gdzie jest to konieczne, również w podziemnych zbiornikach retencyjnych.
Katarzyna Opałka

Co to oznacza w praktyce? Jak wyjaśnia, miejskie przestrzenie trzeba odbetownować wszędzie tam, gdzie to jest możliwe. 

– Mieszkańcy często nie zauważają różnicy między ogrodem deszczowym a standardowym nasadzeniem niskiej zieleni, ponieważ z zewnątrz wyglądają podobnie. Różnica tkwi jednak w glebie. W ogrodach deszczowych stosuje się specjalne warstwy o dużej chłonności, które pozwalają zatrzymać więcej wody – dodaje. 

„Na tym właśnie nam zależy”

– Ogrody deszczowe są połączone z kanalizacją, więc w momencie przepełnienia, nadmiar wody trafia do systemu deszczowego, ale dzieje się to znacznie później. Na tym właśnie nam zależy. Drzewa pozostają tu niezastąpione – ich korony i struktura naturalnie zatrzymują dużą część opadów, jednocześnie wykorzystując wodę do własnego wzrostu. Dlatego konieczne jest maksymalne rozwijanie nowych nasadzeń i ochrona istniejących drzew, a takie wymagania powinny stać się standardem w zamówieniach miejskich, szczególnie drogowych, które mają największy wpływ na redukcję podtopień – tłumaczy Ogrodniczka Miasta Krakowa. 

Katarzyna Opałka mówi też, że aktualne działania mają póki co charakter interwencyjny - lecz wszyscy doskonale wiedzą, że systematyczna realizacja błękitno-zielonej infrastruktury jest konieczna i przyniesie trwały efektu – podsumowuje. 

Projekt BO - „Stwórzmy ogród deszczowy dla Krowodrzy”
Projekt BO - „Stwórzmy ogród deszczowy dla Krowodrzy”

Ogród deszczowy dla Krowodrzy

Jeszcze w sierpniu Zarząd Infrastruktury Wodnej w Krakowie ogłosił przetarg w ramach którego szukał firmy, która w trybie zaprojektuj i wybuduj, wykona ogród deszczowy w Krowodrzy. To zadanie z budżetu obywatelskiego z minionego roku pn. „Stwórzmy ogród deszczowy dla Krowodrzy”. 

Miejska jednostka postanowiła przeznaczyć na ten cel 137,5 tys. zł brutto. W wyznaczonym terminie wpłynęła jedna oferta opiewająca na kwotę 114 875,00 zł. ZIW uznał, że spełniła ona wszystkie wymagania. Jak wyliczali urzędnicy, na przedmiot zamówienia składają się prace projektowe oraz roboty budowlane.

Projekt z budżetu obywatelskiego

– Celem projektu jest utworzenie ogrodu deszczowego w Krowodrzy, który będzie gromadził wodę opadową, zarówno tę, która trafia do niego bezpośrednio, jak i tę, która spływa z powierzchni nieprzepuszczalnych, np. z dachu, czy chodnika. Dzięki specjalnej konstrukcji podłoża i odpowiednio dobranym gatunkom roślin pomoże w naturalny sposób ograniczyć spływ wód opadowych do kanalizacji, uwalniając parę wodną do atmosfery stopniowo, także w okresach suchych. Zakres projektu obejmuje budowę ogrodu deszczowego zasilanego wodą opadową z odprowadzeniem (przelewem) do istniejącej kanalizacji ogólnospławnej – czytamy w opisie projektu BO. 

Zwiększenie odporności Krakowa

Autorzy tego pomysłu pisali w uzasadnieniu, że w wielu krajach europejskich badanie oraz projektowanie ogrodów deszczowych jest jednym z najbardziej aktualnych zadań planowania przestrzennego oraz architektury krajobrazu.

 – Także w Polsce w ostatnich latach zdecydowano się na wdrożenie tego rodzaju rozwiązań w krajobrazie miejskim - w tym m.in. w Krakowie (KEGW, ZBK, ZZM). Jest to spowodowane koniecznością adaptacji terenów zurbanizowanych do zmian klimatu, a zwłaszcza spowalniania strat wody opadowej na terenach miejskich oraz zwiększenie odporności Krakowa na występowanie deszczy nawalnych oraz powodzi błyskawicznych – tłumaczyli.

Dalej zapewniali też, że jest to doskonały sposób na zwiększanie naturalnej retencji.