Wójt o nowej S7: Jesteśmy przygotowani do walki. Nie pozwolimy, aby ta droga powstała
Prezentacja nowych wariantów
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zaprezentowała sześć wariantów nowej trasy S7 z Krakowa do Myślenic.
Każdy z nich rozpoczyna się na autostradzie A4 – na węzłach Łagiewniki, Tuchowska lub Blacharska – i prowadzi w kierunku południowym.
WIĘCEJ NA TEMAT WARIANTÓW [TUTAJ]
Nowa koncepcja inwestycji
Dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA Maciej Ostrowski wyjaśnił, że zmieniono podejście do przygotowania tej inwestycji.
Cała trasa ma być drogą ekspresową, łączącą Kraków z Beskidzką Drogą Integracyjną w Głogoczowie i dalej z Myślenicami.
Według GDDKiA między Krakowem a Głogoczowem trasa ma mieć po trzy pasy w każdym kierunku, a dalej po dwa. Ostateczny przebieg nie został jeszcze wybrany – rozpoczęły się konsultacje z samorządami i mieszkańcami.
Krytyka ze strony Mogilan
Podczas spotkania wójt gminy Mogilany Jerzy Przeworski ostro skrytykował zaprezentowane propozycje przebiegu drogi.
„Mieszkańcy nic nie zyskają”
Wójt podkreślił, że gmina od lat pracuje nad spójnym układem komunikacyjnym.
– Po siedmiu latach udało mi się połączyć gminę wiaduktem. Teraz pokazujecie przebiegi, które są w opozycji do mieszkańców. Ludzie po 20 latach dostają teren budowlany, a teraz usłyszą, że nie będą mogli się budować, bo przejdzie tam trasa S7 – mówił.
Zapowiedź sprzeciwu
Zdaniem Przeworskiego mieszkańcy nie odniosą żadnych korzyści z nowej drogi.
Pomoc prawna dla mieszkańców
Wójt poinformował, że gmina przygotowuje działania prawne przeciwko planowanemu przebiegowi trasy.
– Pomoc prawna już jest zapewniona. Odbyły się spotkania z prawnikami. Proszę mieszkańców o zgłaszanie się do urzędu gminy – dodał Przeworski.
Odpowiedź GDDKiA
Do słów wójta odniósł się dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA Maciej Ostrowski.
– Rzeczywiście zapraszamy do rozmów u nas, aby mogły być one merytoryczne i dotyczyły minimalizacji wyburzeń oraz ingerencji w tkankę mieszkaniową – powiedział.
„Nie wszyscy są za”
Ostrowski przyznał, że nie wszyscy samorządowcy i mieszkańcy popierają planowaną inwestycję.
– Wiemy, że nie wszyscy są za. Panie wójcie, zapraszamy do nas, abyśmy mogli wyjaśnić wiele kwestii – dodał dyrektor.