Zrobili ze stawu śmietnik na resztki jedzenia. Wrzucają tam makaron i mięso

Przyczyną śnięcia ryb w Parku Duchackim była przyducha. Urzędnicy zwracają uwagę, że na gorszą jakość wody wpływają też działania człowieka.

Zjawisko przyduchy

Wraca temat stawu w Parku Duchackim

Jakiś czas temu mętna woda i duszący zapach zaniepokoiły Krakowian. Na miejsce wezwano straż pożarną, a urzędnicy uspokajali, że cała sytuacja była efektem zjawiska tzw. przyduchy.

– Pogorszenie parametrów wody, które nastąpiło pod grubą pokrywą lodu, jest zjawiskiem naturalnym – twierdzą w ZZM-ie.

Teraz potwierdzają swoją pierwotną diagnozę, ale okazuje się, że nie bez wpływu na staw pozostają również działania człowieka.

Napowietrzali wodę

Śnięte ryby ze stawu zostały poddane analizie przez ichtiopatologa.

Staw w Parku Duchackim - zdjęcie przykładowe
Staw w Parku Duchackim - zdjęcie przykładowe
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

– Obserwacja skrzeli nie wykazała pasożytów ani innych patogenów – twierdzą w Zarządzie Zieleni Miejskiej.

W celu poprawy warunków tlenowych w zbiorniku, prowadzone było napowietrzanie wody, które wspomaga proces stabilizacji ekosystemu – dodają urzędnicy.

Przypominają jednocześnie, że szczególnie szkodliwe jest wrzucanie do stawu resztek jedzenia, takich jak pieczywo, makaron czy mięso. 

Niestety takie przypadki były obserwowane w Parku Duchackim. Produkty te nie stanowią odpowiedniego pokarmu ani dla ptactwa wodnego, ani dla ryb, a ich rozkład przyczynia się do eutrofizacji wody, rozwoju mikroorganizmów oraz spadku zawartości tlenu.
Zarząd Zieleni Miejskiej

Może to prowadzić do zwiększonej śmiertelności ryb.

– Ze względu na niewielki charakter zbiornika szczególnie ważne jest wspólne dbanie o jego stan, przeciwdziałanie eutrofizacji oraz ograniczanie namnażania osadów dennych. Dziękujemy mieszkańcom za czujność i przekazywane zgłoszenia. Zapewniamy, że sytuacja jest stale monitorowana, a w razie potrzeby podejmowane będą kolejne działania – podsumowują urzędnicy.