Zrobili ze stawu śmietnik na resztki jedzenia. Wrzucają tam makaron i mięso
Zjawisko przyduchy
Wraca temat stawu w Parku Duchackim.
Jakiś czas temu mętna woda i duszący zapach zaniepokoiły Krakowian. Na miejsce wezwano straż pożarną, a urzędnicy uspokajali, że cała sytuacja była efektem zjawiska tzw. przyduchy.
– Pogorszenie parametrów wody, które nastąpiło pod grubą pokrywą lodu, jest zjawiskiem naturalnym – twierdzą w ZZM-ie.
Teraz potwierdzają swoją pierwotną diagnozę, ale okazuje się, że nie bez wpływu na staw pozostają również działania człowieka.
Napowietrzali wodę
Śnięte ryby ze stawu zostały poddane analizie przez ichtiopatologa.
– Obserwacja skrzeli nie wykazała pasożytów ani innych patogenów – twierdzą w Zarządzie Zieleni Miejskiej.
– W celu poprawy warunków tlenowych w zbiorniku, prowadzone było napowietrzanie wody, które wspomaga proces stabilizacji ekosystemu – dodają urzędnicy.
Przypominają jednocześnie, że szczególnie szkodliwe jest wrzucanie do stawu resztek jedzenia, takich jak pieczywo, makaron czy mięso.
Może to prowadzić do zwiększonej śmiertelności ryb.
– Ze względu na niewielki charakter zbiornika szczególnie ważne jest wspólne dbanie o jego stan, przeciwdziałanie eutrofizacji oraz ograniczanie namnażania osadów dennych. Dziękujemy mieszkańcom za czujność i przekazywane zgłoszenia. Zapewniamy, że sytuacja jest stale monitorowana, a w razie potrzeby podejmowane będą kolejne działania – podsumowują urzędnicy.