Kopiec Wandy nie zmieni statusu. Konserwator mówi „nie” podwójnemu wpisowi

Choć krakowscy radni jednogłośnie apelowali o wpisanie Kopca Wandy do rejestru zabytków nieruchomych, by ułatwić mu drogę do wielomilionowych dotacji, plan ten nie powiódł się. Wiemy dlaczego.

Podczas kwietniowej sesji radni wszystkich frakcji zgodnie alarmowali o fatalnym stanie nowohuckiego symbolu. – Musimy go ratować, bo on się rozpływa! – ostrzegał Edward Porębski (PiS), a radna Magdalena Mazurkiewicz (KO) dodawała, że stan zabytku jest „skandaliczny”.

Kluczem do ratunku – i zdobycia m.in. środków ze SKOZK – miało być wpisanie kopca do rejestru zabytków nieruchomych [obecnie ma status zabytku archeologicznego przyp. red.].

Więcej na ten temat w tekście – Kopiec kopcowi nierówny? „Są w Krakowie sprawy, które brzmią tak absurdalnie”

Kopiec Wandy
Kopiec Wandy
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Zmiany prawne

Realizacja rezolucji radnych zatrzymała się jednak na biurku Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. 

Jak informuje Katarzyna Misiewicz z biura prasowego magistratu, 22 kwietnia Miejski Konserwator Zabytków wystąpił do Małopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z pytaniem, czy pod względem formalno-prawnym istnieje potencjalna możliwość wpisania do rejestru zabytków nieruchomych (księga A), zabytku, który uprzednio został wpisany do rejestru zabytków archeologicznych (księga C).

Tydzień później nadeszła odmowa.

Konserwator wojewódzki w swojej odpowiedzi wyjaśnił, że obowiązujące prawo jasno dzieli zabytki według ich rodzaju.

– Kopiec Wandy jest klasycznym przykładem zabytku archeologicznego i ten wpis zapewnia mu pełną ochronę prawną. Wpis do rejestru archeologicznego już obejmie cały obiekt (także jego formę terenową) – stwierdził konserwator w piśmie cytowanym przez biuro prasowe miasta.

Drugi wpis do rejestru zabytków byłby powieleniem ochrony, bez realnej wartości dodanej
Konserwator

Dalej wyjaśnił, że taki ruch „miałby sens tylko wtedy, gdyby na kopcu znajdował się odrębny obiekt nieruchomy o własnej wartości zabytkowej albo gdyby analizowano zupełnie inny przedmiot ochrony niż sam kopiec, np. krajobraz kulturowy”.

KOPIEC WANDY
KOPIEC WANDY
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Dlaczego Kopiec Krakusa jest w innej księdze?

W dyskusji często pojawiał się argument, że podobny charakterem Kopiec Krakusa figuruje w „lepszym” dla dotacji ze SKOZK rejestrze A. Konserwator rozwiewa te wątpliwości: to kwestia historycznego przypadku. 

Kopiec Krakusa wpisano do rejestru w 1933 roku, kiedy nie stosowano jeszcze podziału na kategorie archeologiczne i nieruchome. Kopiec Wandy trafił do rejestru dopiero w 2009 roku, według nowych zasad.

Wszystkie cztery kopce krakowskie znajdują się już w rejestrze zabytków i podlegają takiemu samemu stopniowi ochrony konserwatorskiej, niezależnie od rodzaju księgi, do której zostały wpisane
Małopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków

Jeżeli mowa o innych kopcach to: Kopiec Kościuszki wpisano w 1936 r., Kopiec Piłsudskiego w 1981 r.

KOPIEC WANDY
KOPIEC WANDY
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Najpierw dokumentacja

Mimo że „podmiana” rejestrów się nie powiodła, walka o 6 mln zł na remont wciąż może trwać

Dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej, Łukasz Pawlik w jednej z rozmów z LoveKraków.pl zwracał uwagę, że póki co, prawdziwą barierą w zdobyciu dotacji nie jest sam status kopca, ale brak kompletnej dokumentacji projektowo-kosztorysowej wraz z wymaganymi decyzjami administracyjnymi

ZZM ma już zarezerwowane fundusze na ten cel: 180 tys. zł w 2026 roku i 250 tys. zł w 2027 roku.

Przetarg na przygotowanie projektu ma ruszyć jeszcze w drugim kwartale tego roku. Dopiero z kompletem dokumentów, których przygotowanie przy zabytku archeologicznym jest wyjątkowo żmudne, miasto będzie mogło podjąć próbę i zawnioskować o miliony na ratowanie „rozpływającego się” symbolu Nowej Huty.