Pochylnia przy Konopnickiej pomoże dojechać do przystanku
Schody przy przystanku „Ludwinów” przy ulicy Konopnickiej to dla osób niepełnosprawnych bariera nie do pokonania. Problem mają także rodzice z małymi dziećmi. Radni dzielnicy chcą to zmienić, dlatego zapisali w budżecie pieniądze na budowę pochylni.
O ile do przystanku w stronę ronda Matecznego można dojechać wózkiem, o tyle po przeciwnej stronie ulicy pasażerowie komunikacji miejskiej mogą korzystać tylko ze schodów. Są one już mocno zniszczone, a wzdłuż nich ciągnie się coś, co kiedyś było donicą na kwiaty.
To jednak nie sam stan techniczny jest tutaj największym problemem, lecz to, że stanowią barierę dla osób niepełnosprawnych. Schody prowadzą do przejścia pod ulicą Konopnickiej, które łączy przystanek z osiedlem Podwawelskim. By dojechać stamtąd wózkiem do przystanku, trzeba nadłożyć wiele drogi.
Dzielnica da dużo, ale nie wszystko
O zmianę tej sytuacji zabiega rada dzielnicy Dębniki. – To jest niezwykle istotne, ponieważ na osiedlu Podwawelskim mieszka bardzo wielu seniorów. Poza tym, przy ulicy Ludwinowskiej jest przedszkole integracyjne, do którego dojeżdżają rodzice z niepełnosprawnymi dziećmi. Brak pochylni to duży problem – tłumaczy radny dzielnicy Krzysztof Gacek.
Radny wyjaśnia, że teraz piłka jest po stronie Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu. Dzielnica na budowę pochylni zarezerwowała na przyszły rok 96 tysięcy złotych, ale ta kwota nie wystarczy na realizację całości i potrzebne będzie wsparcie ze strony miasta. – Chcemy, żeby w 2016 roku ta inwestycja doczekała się realizacji. Dzielnicy nie stać na sfinansowanie całości, więc liczymy na współpracę z miastem. Czekamy na spotkanie z przedstawicielami ZIKiT – mówi Gacek.